Oszustwa wakacyjne – czas start !

Oszustwa wakacyjne – czas start!

Lato od zawsze kojarzy się nam z odpoczynkiem, podróżami i chwilą wytchnienia od codziennych obowiązków. To okres, w którym znacznie częściej podejmujemy spontaniczne decyzje, jesteśmy bardziej otwarci na nowe doświadczenia i zwyczajnie mniej podejrzliwi. Niestety dokładnie z tych samych powodów wakacje są również okresem zwiększonej aktywności oszustów, którzy doskonale wiedzą, że człowiek wypoczywający zdecydowanie rzadziej analizuje szczegóły, częściej działa pod wpływem chwili i znacznie łatwiej ulega manipulacji.

Jeszcze kilkanaście lat temu oszustwo kojarzyło się przede wszystkim z fałszywym przedstawicielem handlowym, kieszonkowcem czy nieuczciwym sprzedawcą. Dziś przestępcy coraz częściej nie muszą nawet wychodzić z domu. Wystarczy telefon komórkowy, komputer i odpowiednio przygotowany scenariusz rozmowy. Współczesna przestępczość w coraz większym stopniu przeniosła się do świata cyfrowego, jednak jej najważniejszym narzędziem wcale nie są nowoczesne technologie. Jest nim człowiek i jego emocje.

Każde skuteczne oszustwo opiera się na wywołaniu określonego stanu psychicznego.

Czasami jest to strach przed utratą pieniędzy, innym razem chęć pomocy bliskiej osobie, a niekiedy zwykła ciekawość lub przekonanie, że właśnie trafiliśmy na wyjątkową okazję. Przestępcy doskonale rozumieją mechanizmy podejmowania decyzji i wiedzą, że jeśli uda się zmusić ofiarę do działania pod presją czasu, rozsądek bardzo często schodzi na dalszy plan.

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych sposobów wyłudzania pieniędzy pozostaje oszustwo z wykorzystaniem kodów BLIK. Mechanizm wydaje się prosty, jednak jego skuteczność wynika z wykorzystania relacji między ludźmi. Przestępca przejmuje konto użytkownika portalu społecznościowego, a następnie rozsyła do jego znajomych wiadomości z prośbą o pilną pożyczkę. Powody bywają bardzo różne. Raz ma to być zgubiony portfel, innym razem awaria samochodu, brak pieniędzy na zakupy, powrót do domu czy nagła potrzeba wykupienia leków.

Wszystkie te historie mają jeden wspólny element.

Wymagają natychmiastowej reakcji i wywołują w odbiorcy przekonanie, że odmowa pomocy byłaby czymś niewłaściwym.

Ofiara nie zastanawia się nad szczegółami, ponieważ jest przekonana, że rozmawia ze swoim znajomym. Generuje kod BLIK, przesyła go za pośrednictwem komunikatora i zatwierdza transakcję w aplikacji bankowej. W rzeczywistości pieniądze trafiają do przestępcy, który natychmiast wypłaca je z bankomatu. Cała operacja trwa zaledwie kilka minut, a możliwości odzyskania środków są zazwyczaj bardzo ograniczone.

Coraz częściej spotykanym wariantem jest również oszustwo polegające na rzekomo omyłkowym przelewie. Na konto ofiary wpływają pieniądze, po czym kontaktuje się z nią osoba twierdząca, że doszło do pomyłki i prosi o ich zwrot na wskazany numer telefonu lub rachunek bankowy. W rzeczywistości środki bardzo często pochodzą z innego przestępstwa, a osoba dokonująca zwrotu może nieświadomie uczestniczyć w procederze utrudniającym wykrycie rzeczywistych sprawców.

Nie mniej niebezpieczne pozostają oszustwa telefoniczne.

Wielu z nas słyszało o metodzie na wnuczka lub policjanta, jednak współczesne scenariusze są znacznie bardziej rozbudowane. Rozmówca przedstawia się jako pracownik banku, informuje o rzekomej próbie zaciągnięcia kredytu albo nieautoryzowanym dostępie do rachunku i przekonuje, że jedynym sposobem zabezpieczenia pieniędzy jest ich natychmiastowa wypłata lub wykonanie wskazanych czynności w aplikacji bankowej. Presja czasu powoduje, że wiele osób wykonuje polecenia bez chwili zastanowienia, wierząc, iż chroni własne oszczędności, podczas gdy w rzeczywistości przekazuje je oszustom. Prawdziwy pracownik banku ani funkcjonariusz Policji nigdy nie będzie prosił o podanie kodu BLIK, haseł dostępowych czy przelanie pieniędzy na tak zwane bezpieczne konto.

Rozwój technologii sprawił również, że coraz większym zagrożeniem stały się fałszywe wiadomości SMS oraz wiadomości elektroniczne zawierające linki prowadzące do podrobionych stron banków, firm kurierskich czy operatorów płatności. Wystarczy kliknięcie odnośnika i wpisanie danych logowania, aby przestępcy uzyskali dostęp do naszego konta bankowego lub innych usług internetowych. Tego rodzaju ataki, określane mianem phishingu, należą obecnie do najczęściej wykorzystywanych metod wyłudzania danych na świecie.

W ostatnim czasie coraz większą popularność zdobywają również oszustwa wykorzystujące kody QR.

Przyzwyczailiśmy się, że zeskanowanie kodu oznacza szybki dostęp do menu restauracji, płatności czy strony internetowej. Przestępcy wykorzystują to zaufanie, umieszczając fałszywe kody QR na parkomatach, plakatach, tablicach informacyjnych lub przesyłając je w wiadomościach elektronicznych. Po zeskanowaniu użytkownik trafia na stronę łudząco przypominającą serwis banku albo system płatności, gdzie sam przekazuje swoje dane logowania lub dane karty płatniczej.

Okres wakacyjny sprzyja także oszustwom związanym z wynajmem apartamentów i domków letniskowych. Atrakcyjne zdjęcia, wyjątkowo korzystna cena i zapewnienie, że pozostało już tylko jedno wolne miejsce, mają skłonić potencjalnego turystę do natychmiastowej wpłaty zaliczki. Dopiero po przyjeździe okazuje się, że wskazany adres nie istnieje albo nieruchomość nigdy nie była wystawiona do wynajęcia. W takich przypadkach odzyskanie pieniędzy bywa niezwykle trudne, zwłaszcza gdy sprawca działa spoza granic Polski.

Nie sposób pominąć wpływu sztucznej inteligencji na rozwój współczesnej przestępczości.

Jeszcze niedawno wiele fałszywych wiadomości można było rozpoznać po błędach językowych lub nienaturalnym stylu wypowiedzi. Obecnie narzędzia oparte na sztucznej inteligencji pozwalają tworzyć wiadomości praktycznie nieodróżnialne od tych pisanych przez człowieka. Coraz częściej pojawiają się również przypadki fałszowania głosu, a nawet materiałów wideo, co znacząco utrudnia ocenę, czy rzeczywiście rozmawiamy z członkiem rodziny lub współpracownikiem. Rozwój technologii sprawia więc, że podstawowym zabezpieczeniem przestaje być umiejętność rozpoznawania błędów technicznych, a staje się nim zachowanie spokoju i każdorazowa weryfikacja nietypowych próśb innym kanałem komunikacji.

Z perspektywy prawa zdecydowana większość opisanych zachowań stanowi przestępstwo oszustwa, którego istotą jest doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem poprzez wprowadzenie jej w błąd albo wykorzystanie błędnego wyobrażenia o rzeczywistości. W praktyce oznacza to, że sprawca nie musi stosować przemocy ani groźby. Wystarczy, że skutecznie zmanipuluje swoją ofiarę i doprowadzi ją do podjęcia decyzji, której nigdy nie podjęłaby, gdyby znała prawdę.

Najlepszą ochroną pozostaje zachowanie zdrowego rozsądku.

Warto pamiętać, że niemal każde oszustwo opiera się na pośpiechu. Im bardziej ktoś nalega na natychmiastowe działanie, tym większą ostrożność należy zachować. Zanim przekażemy kod BLIK, wykonamy przelew, klikniemy otrzymany link czy podamy dane logowania, warto zatrzymać się choćby na kilka minut i zweryfikować sytuację. Jeden telefon do znajomego, kontakt z bankiem lub sprawdzenie informacji na oficjalnej stronie internetowej może uchronić nas przed utratą oszczędności gromadzonych przez wiele lat.

Wakacje powinny pozostać czasem odpoczynku i dobrych wspomnień, a nie początkiem wielomiesięcznej walki o odzyskanie utraconych pieniędzy. Nowoczesne technologie niewątpliwie ułatwiają codzienne życie, jednak równie skutecznie ułatwiają działalność przestępcom. Dlatego największym zabezpieczeniem nie jest dziś kolejna aplikacja czy coraz bardziej skomplikowane hasło, lecz umiejętność zachowania spokoju, krytycznego myślenia i zdrowej nieufności wobec sytuacji, które wydają się zbyt pilne, zbyt korzystne albo po prostu zbyt niezwykłe, by mogły być prawdziwe.

Zadaniem tej publikacji jest przede wszystkim skłonienie do refleksji – udało się?

Świetnie 😊 Jedno oszustwo mniej to też dobry wynik.

Pozdrawiamy wakacyjnie
Zespół Kancelarii AJM